hyhyhy

28 02 2009




Konrad – miesiąc pierwszy.

27 02 2009




Z Kamilką na sankach

27 02 2009




"Original Emo Kid"

27 02 2009

via LikeCool.





z bash.org

27 02 2009

 

<paczek> kobieta jest jak taki huragan xD
<paczek> szybka i wilgotna xD
<kejs> taaa a pozniej zabiera domy i samochody …..

i dwa słowa z mojej strony.

Limonka powoli znika, zgoliłem brodę (córka powiedziała, że bardziej jej się podobałem z kolcami). Ogólnie kilka dni nie pisałem co by kurwicy, która mną trzęsła przez ostatnie kilka dni nie rozlewać szerzej na przypadkowych przechodniów. :)

UUUchh… jeszcze mnie trzęsie… ogólnie chyba trochę mi się nawarstwiło na głowie problemów z którymi jakoś nie potrafiłem do tej pory poradzić. Zasadniczo gdy się martwię to zaczynam się denerwować i tak to się nakręca. Gorzej, to co mi pomaga to wyładować się na kimś innym – a ponieważ nikt z moich bliskich nie jest winny więc nie była na kogo się wydrzeć aż do wczoraj….

ale zanim napisze co było wczoraj poproszę o minutę ciszy dla mojego czytnika:

3 dni temu zmarł śmiercią tragiczna mój urodzinowy prezent, przedmiot codziennego użytku, bliska mi rzecz, bardzo drogi mega gadżet, który był przedmiotem zazdrości wielu a moim powodem do dumy, SONY PRS 505. Strąciłem go dupą z umywalki, klapnął na podłogę i umarł. Zepsuło się coś w środku i wyświetlacz zwariował…

Nie pomogły hard, soft resety, reflashowanie itp. uszkodzenie jest fizyczne. Niestety produkt nie jest serwisowany w kraju na Wisłą, tylko w kraju grubych ludzi zza Atlantyku (nie, to nie jest Kenia). Implikacje są oczywiste. Musiałbym nawiązać kontakt z człowiekiem, od którego go kupiłem (Allegro). Sprzedawca obiecał mi wtedy, że w razie problemów technicznych pomoże z egzekwowaniem gwarancji. Zakładając, że człowiek dotrzymałby słowa i chciało by mu się latać z zepsutym czytnikiem do serwisu w stanach to:

  • wysłanie czytnika do stanów 100 zł (miesiąc)
  • wątpię aby reklamacja została uznana (typowe uszkodzenie mechaniczne) (miesiąc)
  • problem z wersją – mam wersję kanadyjską i w gwarancji stoi napisane, że czytnik powinien być serwisowany w Kanadzie !!! 100 zł (miesiąc)
  • problem z flashowaniem, który spowodował utratę gwarancji (potrzebowałem polskich znaków) proces jest całkowicie odwracalny ale niestety nie z uszkodzonym wyświetlaczem.
  • przesyłka naprawionego lub nie czytnika do Polski 100 zł (miesiąc)
  • duże prawdopodobieństwo zatrzymania czytnika na cle (200zł) (2 miesiące)
  • i oczywiście duże prawdopodobieństwo, że sprzęt gdzieś zginie po drodze.

Czyli koszt ok do 500zł i w przypadku nie uwzględnienia reklamacji koszt naprawy, który szacuję na minimum 500zł.

deeemmmm.

DSC01877DSC01876

Czyli wychodzi taniej kupić nowy, ale na to szanowna małzonka zgody nie wyrazi.

A teraz podsumowanie. W ciągu ośmiu miesięcy przeczytałem ok. 30 książek. Średni koszt książki to 35 zł co razem daje nam 1050zł. Czytnik kosztował około 1400zł i miał się zwrócić po roku – roku niestety nie dożył.

 

A o tym co było wczoraj napiszę później ;)  





Co to jest?

22 02 2009

- Jest żółte, ma kreskę, można to wąchać i jest na literkę fy?
- fiatek!





A za oknem wali śnieg…

19 02 2009

P2140020





Kilka fotek Konrada ;)

19 02 2009




W tiwi mówili

19 02 2009

limonka2 że najmodniejszy tą wiosną będzie kolor limonkowy i pochodne – aż do żółtozielonego… no i patrzę dziś w lustro a ja jestem mega modny chłopak!. Pod okiem pyszni się piękne limo – tylko problem, że w kolorze śliwkowym. Ale nie martwię się tym bo w ciągu tygodnia zacznie nabierać modnej żółtozielonej barwy – a na razie do pracy trzeba będzie zrobić mejkap.

 

 

image





Nie tylko ja czytam przy śniadaniu

14 02 2009