miałem dziś taki porąbany sen… robiłem zdjęcia księżyca na jakimś stadionie/jakaś architektura (!) Księżyc akurat wschodził i był taaaaaaaki wielki.
Podszedł do mnie najarany starzec (!) i powiedział, że ma na imię Quantum (!). podziwiał zdjęcia, które zrobiłem ale swoja namolną gadką nie pozwalał mi robić kolejnych co mnie trochę wkurzało bo księżyc wschodził i traciłem najlepsze ujęcia.
Jednocześnie z równie najaraną babcią, która nagle się zmaterializowała (!), wrzucał żółte melony do morza (!) i patrzyliśmy jak te melony sobie odpływają.
ocb?
Najnowsze komentarze